Co tu wymyślić, jaki żarcik,
kogo już z rana zrobić w konia.
Czy dziś dopisze nam ten farcik,
by dowcip nasz odbiorca poniał*.
Bo nie jest łatwo ruszyć koncept
i wciąż od nowa dowcip sypać.
Przekonać szefa: zgasło słońce,
Tak, by nie myślał, że to lipa!.
Lub też zadzwonić do wujenki
i sprzedać niusa: „Rząd obalon”!
Tak, by nie obcięła sobie ręki,
ciasto skrawając na makaron.
Lub smsa pchnąć do brata,
żeby mu w słup stanęły gały:
„Terlecki został Mister Świata”!
Już gada z Jarkiem happy cały…
Ja jednak myślę, moi mili,
że życie figle lepsze płata,
i Prima cały rok Aprilis,
gdy wciąż za mała jest wypłata!!!
*poniał ros. zrozumiał