Zamiast słowa na niedzielę – rym tygodniowy!
Nadredaktor wpadł w tarapaty. Macie okazję przeczytać sensacyjną relację z kolegium redakcyjnego.
Komentuję przełomowe wydarzenie ostatniego tygodnia.
Zawsze lubiłem wiersze dla dzieci. A ponieważ zbliżyłem się niebezpiecznie do wieku, w którym każdy przyzwoity człowiek dziecinnieje, napisałem luźną parafrazę „Lokomotywy”
Po wypowiedzi posła Girzyńskiego, który na pytanie red. Kolendy-Zalewskiej kiedy będzie węgiel, tradycyjnie wylał pomyje na PO, nie wytrzymałem!