Taki mi erotyk-facecja przyszedł do głowy:
Cóż, kończy się życiowa norma
radosnych spotkań z płci ozdobą.
Z roku na rok opada norma,
która się stała ich osnową.
Trudno już zliczyć krzyżyk który
na karku swoim człowiek dźwiga.
Raczej nie będzie nowej tury!
W tym wieku czas bezwzględnie ściga 🙂
Gdybym więc z Tobą chciał zaszaleć,
i z nową werwą ruszył w miasto.
Nie dopuść by wyrósł zakalec,
lecz byś upiekła spore ciasto.
Tak, by z ochotą w usta włożyć
coś na kształt z kremem smacznej rurki.
A potem razem się położyć
i w drugim ciastku szukać dziurki 🙂
Finis coronat czasem opus,
jak rzekli mędrcy po łacinie.
Więc nie szczędź moja miła pokus.
Tylko korzystaj – bo mi minie :).
A gdyby komuś było mało, polecam „Erotyk erudyty”.