No i znowu nie udało mi się napisać o rolkach. Tymczasem mimo wielu obietnic nadal daję upust swoim wieloletnim frustracjom.Gromadzą się one we mnie jak ładunki elektryczne w butelce lejdejskiej, która jeszcze w programie nauczania jest.
Tym razem poniosło mnie na północno zachodnie rubieże naszego kraju, zatem próżno wypatrywać mnie nad Wisłą. Zapakowaliśmy z żoną ciuchy, rolki z kaskami i ździebko prowiantu. Następnie udaliśmy się w peregrynację na styk województw lubuskiego i wielkopolskiego.
W tej sytuacji postanowiłem ogłosić wśród Szanownego Czytelnikostwa konkurs na postulaty sierpniowe. Tematyką tych postulatów powinny być stosunki sąsiedzkie z uwzględnieniem wpływu zalet akustycznych czworonogów. Czym bardziej absurdalny i nierealny postulat – tym lepiej.
Na szczęście po konsultacji z prokuraturą – mam tam swoje wtyki w postaci kuzyna – usterkę usunąłem. W zamian narzucono mi pewien obowiązujący ton wypowiedzi. Jeśli się do niego nie zastosuję, grozi mi wstrzymanie koncesji. Dodatkowo obejmą mnie restrykcję w postaci zakazu kupowania świeżego pieczywa oraz unieważnienie szczepień.
Oczywiście mało kto mnie słuchał. Wszyscy z utęsknieniem czekali wakacji i lata. Tak, jakby na plażowym piachu przy 40 stopniach w słońcu dało się urlopowo egzystować. Proszę mi powiedzieć ileż można jeść lody?