„Wierny Poliamor” – taki tytuł w postaci figury retorycznej przyszedł mi do głowy. Jak się ona nazywa – dowiecie się w poincie wierszyka!
Tekst został do bólu uwspółcześniony, co podnosi jego atrakcyjność dla widza przy okazji różnych feministycznych akcentów ( śmiechy i oklaski), moim jednak zdaniem odbiera „Loterii” sporo uroku przełomu wieków.
Zaiste, marny to los dla kochanki poety skończyć w klasztorze. Wcześniej, jeszcze na emigracji Gałczyński spłodził z Lucyną Wolanowską syna!
Gałczyński by Nadredaktor
nocą
ogarnia mnie dzicz
myśli się złocą
a wychodzi kicz