Mam kolegę kolekcjonera, który w każdy weekend przywozi z targów staroci kilka rzeczy. Ma tego w domu całe mnóstwo.
Dorzucam mu do zbiorów małą fraszkę:
Oto moja recepta na zrzędy:
To nie są utworki premierowe, ale po dwóch latach przyjrzałem im się z uwagą. To i owo wygładziłem, coś innego dodałem, a zupełne głupotki wywaliłem. Zapraszam!
To, że Ziemia jest płaska, to pewnik. Kwestią sporna jest tylko na czym się wspiera. Ja należę do nielicznych zwolenników teorii o słoniach, zwalczanych przez żółwiowców. Piszę o tym dlatego, że obecnie każdy może napisać co mu się żywnie podoba i żadna kara za to go nie spotka.
No i znowu nie udało mi się napisać o rolkach. Tymczasem mimo wielu obietnic nadal daję upust swoim wieloletnim frustracjom.Gromadzą się one we mnie jak ładunki elektryczne w butelce lejdejskiej, która jeszcze w programie nauczania jest.