Czasy ciężkie, więc trudno a trafny żart primaaprilisowy. W zastępstwie wymyśliłem rymowaną wariacje:
To nie jest premiera! To znaczy – nie chodzi o to, że autorem nie jest Morawiecki! Wierszyk opublikowałem po raz pierwszy dokładnie 3 lata temu. Ale, że wydaje mi się dość zabawny i nienachalny, puszczam go na blogu po raz wtóry.
Miłej lektury!
Bohater Haska jest dla mnie klinicznym przykładem, jak ktoś, uznawany powszechnie za durnia, okazuje się być mądrzejszy od swoich prześmiewców. To trochę jak Piotr Żyła, który być może bezwiednie szydzi sobie z nadętych dziennikarzy sportowych z Przemysławem Babiarzem na czele. A zdaje się mówić wzorem Gogola: „Z kogo się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie”.
W trudnych sytuacjach pomagało poczucie humoru. Kilka nowych i starych fraszek.
Refleksja wiosenna wierszem niedoskonałem, acz ostrzem satyry chłoszczącym…