Wrażeń, jakie zrobiły na mnie rzymskie ruiny po prostu nie podejmuję się opisać. Powiem nawet więcej, stopień zagubienia był wprost proporcjonalny do ilości stopni prowadzących na Wzgórze Kapitolińskie. To, czego dokonaliśmy wczoraj, absolutnie nie można nazwać zwiedzaniem. To było tylko…
Imć Twardowski wzbraniał się przed podróżą do Rzymu. Miał powód – zaprzedał duszę diabłu. Gdyby szlachcic tam trafił, czart miał od szlachcica wyegzekwować zapłatę. Piekielny sprzedawca był oczywiście sprytniejszy. Dopadł nieszczęśnika w karczmie o tej samej nazwie. Podobno niedaleko miejsca,…
Pociąg tłumacza
Po polsku – włoski wyraz „treni”,
Oznacza wprost: „Pociąg do Reni”
Ulotki maja o tyle niewielką wartość literacką, że ani nie można w nie zawinąć kanapki, bo się wyślizgnie, ani dupy sobie podetrzeć, bo za bardzo się będzie świecić. No, a za bardzo gołym tyłkiem błyszczeć w towarzystwie nie przystoi.
Bardzo chciałem napisać coś na temat dwugodzinnego zwiedzania Centrum JP II w Łagiewnikach. Ale tego nie ma jak ugryźć. Po prostu mnie to przerasta. Ogrom przedsięwzięcia i tempo budowy. Wspomnę tylko, że zwiedzaliśmy wnętrza z Martą, która w bardzo ciekawy…