Tytuł to połączenie słów „kurator” i „rewizor” ( patrz sztuka Mikołaja Gogola).
Wierszyk wymaga minimalnego obeznania w twórczości romantycznej.
Przeszedłem dzisiaj przez Plac Wolnica w Krakowie. Zafascynowały mnie hulajnogi. Jak zwykle pełen uroku Ratusz Kazimierski górował nad toczącym się wokół życiem. Kilka grupek bezrobotnych, być może z pobliskiego schroniska im. Brata Alberta, trochę samochodów, osłonecznione pierzeje kamienic okalających dawny…
Udział czystego sportu w sporcie zmniejsza się z każdym rokiem. Lwia jego część to biznes, który jak wiadomo z fair play ma niewiele wspólnego. Presja sponsorów na wyniki powoduje, że naciskani chwytają się wszelkich sposobów, żeby zdoby ć, trzymając się starożytnej terminologii, wieniec laurowy.
Właściwie wyłącznie dla aktorstwa Machalicy warto poświęcić półtorej godziny. Sentencje i riposty wygłaszane przez niego podczas rozmów są najwyższej próby. A najwyższą temperaturę osiągają podczas dialogów z ministrem spraw wewnętrznych, butą, bezczelnością i cynizmem jako żywo przypominającym Ziobrę. Zresztą trudno, nawet przy najwyższym wysiłku woli opędzić się od paralel ze współczesnością.
Trochę frywolny wierszyk weekendowy.