W takim to sielsko-willowym otoczeniu, pomiędzy tynieckimi Benedyktynami a pałacem jędraszewskim, odbędą się nareszcie z wielką pompą uroczystości celebracji mszy prymicyjnej. Po tejże przyjdzie czas przyjęć.
Druga dawka szczepienia wywołała u mnie skutki uboczne w postaci niniejszego, nienajmądrzejszego, wierszyka
O ile z mrówkami nawiązałem kontakt wzrokowy, o tyle moja ulubiona postać z czeskiej kreskówki ( Krtek) nawiedza mnie incognito. Podobnie jak one wypuścił „balona próbnego” w postaci kilku kopców. Rozgrabiłem je grzecznie licząc na takt i dobre wychowanie podziemnego sublokatora. Skoro zorientuje się, że zrównałem z ziemią jego baszty, dyskretnie wycofa się na teren sąsiadów.
Nie, nie, jeśli liczycie z mojej strony na jakiś pikantny przekaz, to grubo się mylicie. A nawet mylicie się hybrydowo. Bo oto zza ściany dobiegają głośne rozmowy sąsiadów, którzy około północy przypomnieli sobie o konieczności kąpieli, po której omawiają ostatnie wydarzenia przygotowując w kuchence mikrofalowej spóźnioną kolację.
Tym, którzy nie dopchali się do telewizora, proponuję media społecznościowe. Różnorodność poruszanych tam tematów, nieskrępowana forma wypowiedzi, brak hamulców semantycznych powoduje, że komentowanie postów przypomina „wolną amerykankę”.