Sobotnia wizyta w kinie powinna przynieść przede wszystkim odpoczynek po tygodniu pracy, ale też i nadzieję na trochę intelektualnych drożdży po obejrzeniu filmu. Obraz „Ma ma” wybrałem o tyle świadomie, że musiał zainteresować mnie i żonę. Do tej pory z…
Tak po ludzku pisząc Hawking dla przeciętnego czytelnika jest, nawet w swojej najstrawniejszej formie, zrozumiały w minimalnym stopniu. „Jeszcze krótsza historia świata” przedstawia poglądy autora na wszechświat, materie, z której jest zbudowany i prawa nimi rządzące. Dla jasności wykładu Hawking…
Oglądając posiedzenia Sejmu, a szczególnie to inaugurujące nową kadencję, zastanawiam się za jakie grzechy robię z siebie na łamach gazetki błazna za darmo, gdy inni, rzekomo w imię interesów wyborców biorą za to ciężkie diety. Ot chociażby poseł, który zgłosił formalny wniosek, aby zwiększyć ilość ( lub długość przerw, dokładnie nie pamiętam), bo parlamentarzyści przeciążeni pracą mogą nie nadążać. Biedactwa.
Tak się czasem niestety składa, że życie urywa nam dupę ze wszystkich stron. Żadne tam cacy glancy, uśmiechy i pozdrowienia. Pierdoli się wszystko na maxa. Z karty pamięci jakimś dziwnym trafem znikają wszystkie zdjęcia, także te zrobione na zaprzyjaźnionym chrzcie, z trudem zdobyty lewy górny zawias lodówki nie jest tym właściwym, co chwilę zaglądam na fejsa, żeby sprawdzić co?, kto? Z kim i dlaczego?.
A oto mój głos w sprawie zjawiska, o którym ostatnio głośno:
„Jakaś opcja Krakusom wroga
Nasłała im nad miasto smoga.
Czy dlatego, że chodzą na pole?
Czy może przez to, że na Kazia mówią Kazek?
Czy z powodu, że chude oka w rosole?