Nie, nie, jeśli liczycie z mojej strony na jakiś pikantny przekaz, to grubo się mylicie. A nawet mylicie się hybrydowo. Bo oto zza ściany dobiegają głośne rozmowy sąsiadów, którzy około północy przypomnieli sobie o konieczności kąpieli, po której omawiają ostatnie wydarzenia przygotowując w kuchence mikrofalowej spóźnioną kolację.
Tym, którzy nie dopchali się do telewizora, proponuję media społecznościowe. Różnorodność poruszanych tam tematów, nieskrępowana forma wypowiedzi, brak hamulców semantycznych powoduje, że komentowanie postów przypomina „wolną amerykankę”.
Nie, nie. Bez obawy. Blog nie stanie się książką kucharską. Mimo zwodniczego tytułu, nie mam zamiaru podawać przepisu na bigos. Z dużą jedna radością wskaże wydarzenia, które znamionują bigos w mediach. Otóż TVP rozważa zakończenie współpracy z Euromedia TV, producentem…
Redacja bloga z narażeniem życia zdobyła informacje prezentowane w artykule. Ponieważ pełne rozeznanie sytuacji wymaga więcej czasu, podaliśmy najważniejsze w telegraficznym skrócie…
Meru to trójwierzchołkowy szczyt w indyjskich Himalajach Gharwalu. Zdobycie środkowego wymaga pokonania niespotykanych trudności na ścianie Shark’s Fin. Szczególne ich spiętrzenie znajduje się na końcowym odcinku drogi, co wymaga wyniesienia odpowiedniej ilości „szpejów” ułatwiających wspinaczkę. Pokonanie tej właśnie ściany obrali sobie bohaterowie filmu.