W niedzielę w pracy zawsze jest wesoło. A to za sprawą ryczących dzieci, a to podgłupiastych klientów, którzy nie dość, że zadają głupie pytania, to nie czają odpowiedzi. Dzisiejsze kuriozum, to pytanie Pana w starszym wieku, dysponującego ofertą minut bez…
Poza tym wizyta Naczelnego. Jak się dowiedziałem powodowała okresowo nawracający paraliż tożsamości u niektórych osób ( bez nazwisk, żeby nie było, że peplam).
Chyba czujemy się jak osły na pastwisku, którym każe się skubać coraz mniej trawy, ale produkować za to więcej nawozu, i jeszcze się cieszyć, że mamy do czynienia z gównem.
Co do zimy – to tych rowerzystów dość sporo jest, widać, że naród powoli dość ma korków i spalania kasy…. I hartuje się coraz bardziej. W każdym razie na wypadek kolejnego zlodowacenia uodporniona część populacji ma zdecydowanie większe szanse…
Jeśli na skutek mrozów, jak grzyby po deszczu, „wylęgną się” dziury w asfalcie, kolejność ich łatania pozostanie nieprzeniknioną tajemnicą służb specjalnych. Mamy okazję przetestować to na „żywym ciele” styku ulic Ćwikłowej i Wzgórze. Ten „dwustyk” ozdabia sporej wielkości odkrywkowa brukowa łata,która funkcję spowalniacza. Rozciąga się miedzy dwoma szacownymi budynkami szkoły i kościoła i kpi sobie z połączonych sił nadprzyrodzonych i edukacyjnych. Nadaje ważnej, bądź co bądź arterii Pychowic, charakter zgoła prowincjonalny.
Można powiedzieć, że gdy cały świat Zachodni obchodził Walentynki, kraje bloku wschodniego przeżywały ( dosłownie) wzlot Walentyny Tiereszkowej. Ta kosmiczna historia początku lat 60-tych miała dalszy ciąg w szeregu piosenek, opiewających pierwszą kobietę w przestrzeni okołoziemskiej. To były, można powiedzieć…