Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

A ponieważ sporo osób poniżej sześćdziesiątki zapędza się wtedy do sklepu, to wymyśliłem zawód „seniora”. Podobne do „stacza” kolejkowego. Jego zadaniem było rezerwowanie miejsca w ogonku dla amatora deficytowego towaru. Współcześnie, powiedzmy za „dwie dychy”, taki senior udawałby członka rodziny i umożliwiałby zakupy w niedostępnej normalnie strefie czasowej.

Czytaj dalej

Trudno mówić tu o przedsiębiorczości. To po prostu pazerność i wykorzystywanie dramatycznej sytuacji w kraju. Chociaż właściwie pomyślałem sobie, że to ja jestem mięczakiem, bo zamiast siedzieć przy klawiaturze i krytykować powinienem zaoferować developerowi usługi copywritera.

Czytaj dalej

Otóż ponowne czytanie Hemingwaya polegało na odkryciu niesamowitej prostoty stylu Amerykanina. Wspomnianą wcześniej książkę pochłonąłem jakby w zawieszeniu, z jednej strony w oczekiwaniu na zakończenie, a z drugiej w nasycaniu się każdą opisaną chwilą. Uświadomiłem sobie, że mogę śmiało uzupełnić laureatem nagrody Nobla triumwirat moich literackich ulubieńców. A przy okazji może się z tego zrobić zagadka literacka.

Czytaj dalej
Wiatry z siodełka

Rozmarzyłem się, a tu przede mną wyrosła ścianka. Z Frywałdu do wsi Sanka podjazd. Maksymalnie 11%, przeważnie 7%. Kilka lat temu z kolarzami Otwartych Treningów Rowerowych „wykręciłem” czas 7 minut. Dzisiaj dwa razy dłużej. Diabli nadali te podjazdy. Było w domu siedzieć, a nie wałęsać się po pofałdowanych peryferiach Krakowa. Niby zimno a ja czuję spływający po plecach pot.

Czytaj dalej
Powrót na górę