Nadredaktor.pl

Oferuję profesjonalną pomoc w edycji i redagowaniu prac naukowych

Kategoria: OBYCZAJE

Polityka, społeczeństwo, kultura – szeroko pojęte życie społeczne

No i zaczęła się bonanza. Jechać szybciej czy wolniej. Ja chciałem szybciej, żeby taśma ścierna nie robiła dziur w podłodze. Patryk wolał wolniej, żeby dokładniej czyścić brudną powierzchnię. Janek nic nie wolał, tylko się z początku przyglądał. Koniec końców ustaliliśmy optymalną prędkość, a po naradzie powtórne przecyklinowanie na zakładkę papierem o gradacji „40”.

Czytaj dalej

Tu po raz wtóry Czytelnik skrzywi się jak po cytrynie. Przecież powinno być – rozmówczyniom. E tam! To mój blog i „Kręci mnie życie” wie lepiej na kim mu zależy. Poza tym nachalne poprawianie wcale nie należy do bon-tonu. Przecież wiadomo, że to właśnie na paniach chcę zrobić jak największe wrażenie moim wykwintnym językiem. Co tam im na ucho szeptał będę potem – cicho sza! Wyznaję to publicznie, chociaż akurat pojęcie „rozmównica publiczna” niekoniecznie dobrze się kojarzy.

Czytaj dalej

Otóż, pominąwszy wcześniejsze ekscesy – a to walka z sądami, a to pomysł głosowania korespondencyjnego, znalazłem w prasie bulwersującą informację. Mianowicie prezes Polskiego Radia, Agnieszka Kamińska wydała zarządzenie, w którym zabrania pracownikom tej instytucji wypowiadania się bez uprzedniej konsultacji z biurem prasowym. To zupełnie w skrócie, bo tak naprawdę prezes założyła swoim podwładnym nielichy kaganiec.

Czytaj dalej

Żeby przykryć tą niesławną wpadkę, pisowscy spece od marketingu politycznego wypuścili bombę o unieważnieniu małżeństw Jacka Kurskiego i jego wybranki. Tutaj skandal miał charakter raczej obyczajowy, stawiając pod znakiem zapytania i tak niewielką już wiarygodność szefa TVPiS. Na prawie kanonicznym się nie znam, dziwi mnie jedynie fakt, że równocześnie procedurze tej z pozytywnym skutkiem zostali poddani oboje państwo (nie)młodzi.

Czytaj dalej

To co ujrzeliśmy w Rynku Podgórskim w świetle reflektorów podkreślających neogotycką sylwetkę kościoła św. Józefa przeszło nasze najśmielsze oczekiwania. Przypomniałem sobie obozy koczowników żądnych paszportu, które za komuny rozkładały się przed odpowiednimi urzędami. Chociaż, wziąwszy pod uwagę spore ilości parcianych worków otaczających znękanych oczekiwaniem ludzi, obraz bardziej kojarzył się z pospieszną emigracją. Kto wie, może dalszy rozwój sytuacji politycznej zmusi co światlejszych obywateli do podjęcia zdecydowanych kroków w tym kierunku.

Czytaj dalej
Powrót na górę