Pływanie poszło mi dobrze, tylko dwa razy byłem bliski utopienia się, ale widząc znudzoną minę ratownika odstąpiłem od tego zamiaru.
Na sobotę zaplanowałem jazdę na rowerze krosowym.
Co do zimy – to tych rowerzystów dość sporo jest, widać, że naród powoli dość ma korków i spalania kasy…. I hartuje się coraz bardziej. W każdym razie na wypadek kolejnego zlodowacenia uodporniona część populacji ma zdecydowanie większe szanse…
Najpierw pod górkę, potem pod wiatr, potem czerwone światło – i jak zobaczyłem namalowane czerwoną farbą – 1 km, to mnie omal krew nie zalała koloru tej farby. Jeszcze kilometr? Kto to widział, żeby ciągać człowieka od rana po górach,…
Pogoda się schrzaniła głównie z tego powodu , że mam pierwszy naprawdę wolny dzień od dłuższego czasu. Poprzednie wolne dni, to było albo załatwianie czegoś, albo wyprawianie dzieci na wakacje. Potem trzydniówka weekendowa w Empiku i…. … od rana leje…
I Dzisiaj drugi z rzędu dłuższy poranny wypad. Tym razem samotnie. Wczoraj wyjazd odwołał Paweł, dzisiaj rano rezygnacyjnego sms-a przesłał Tomek. To już seryjne absencje ( nie mylić z obsesjami) – ja wczoraj obudziłem się przed 5 rano, popatrzyłem przez…